O oszczędzaniu
Jednym łatwiej oszczędzać, bo po opłaceniu potrzeb zostaje im więcej pieniędzy. Innym pomaga wyuczony nawyk odkładania części wypłaty. Sam brak oszczędności niewiele więc mówi o czyjejś zaradności. Nawet przy podobnych zarobkach można mieć zupełnie inne możliwości. Żeby zrozumieć tę różnicę, warto przyjrzeć się temu, jak podejmujemy decyzje o wydatkach – i co zostaje na później.
Najważniejsze informacje o oszczędzaniu
- Oszczędzanie polega na zachowaniu części pieniędzy na przyszłość zamiast wydawania ich teraz.
- Brak oszczędności może wynikać z kosztów życia, a nie z rozrzutności.
- Wyższe zarobki nie zapewniają oszczędności, jeśli jednocześnie zwiększasz stałe wydatki.
- Automatyczny przelew ogranicza konieczność ponawiania decyzji o odkładaniu pieniędzy.
- Roczna opłata wynosząca 1200 zł wymaga odkładania po 100 zł miesięcznie.
- Początkowy cel, np. 500 zł rezerwy, powinien odpowiadać możliwościom Twojego budżetu.
Co to znaczy oszczędzać?
Oszczędzać to zachowywać część pieniędzy na przyszłość, zamiast wydawać je teraz. Możesz odkładać na dany zakup albo tworzyć rezerwę na trudniejszy miesiąc. Te pieniądze mają poczekać, aż będą Ci potrzebne.
W codziennej rozmowie oszczędzaniem nazywamy też kupowanie taniej. To jednak trochę inna sytuacja. Jeśli zapłacisz za buty o 50 zł mniej, ograniczasz wydatek. Gdy tę różnicę zaraz przeznaczysz na dodatkowe zakupy, Twoje oszczędności nie wzrosną. Czy odłożone pieniądze muszą zostać nietknięte przez lata? Nie. Jeśli zbierasz na naprawę samochodu, a potem opłacasz ją z rezerwy, pieniądze spełniają swoje zadanie. Samo ich wykorzystanie nie oznacza, że oszczędzanie się nie udało.
Dlaczego jedni potrafią oszczędzać?
Najpierw trzeba mieć z czego odkładać. Osoba, której po niezbędnych opłatach zostaje 2500 zł, ma inne możliwości niż ktoś z nadwyżką 250 zł. To prosty przykład, ale pokazuje, dlaczego porównywanie samych kwot bywa mylące. Większe oszczędności nie muszą oznaczać większej samodyscypliny.
Jednak nawet osoby w podobnej sytuacji finansowej potrafią zupełnie inaczej zarządzać pieniędzmi. Części z nich pomaga nawyk wyniesiony z domu. Jeśli odkładanie było czymś zwyczajnym, łatwiej traktować je jako stały element miesiąca. Nawyki finansowe kształtują się już w dzieciństwie i mogą wpływać na późniejsze decyzje. Nie oznacza to jednak, że dorosły człowiek nie może ich zmienić.
Znaczenie ma również sposób odkładania. Ktoś, kto przelewa ustaloną kwotę po wypłacie, nie musi za każdym razem rozstrzygać, czy ją zachować. Taki automatyczny przelew na oszczędności ogranicza potrzebę ponawiania tej samej decyzji. Kwota musi jednak pasować do budżetu, żeby później nie zabrakło na rachunki.
Z zewnątrz może to wyglądać jak wyjątkowo silna wola. Tymczasem część pracy wykonuje wcześniej przyjęta zasada. Pieniądze odłożone na osobnym rachunku mają już przeznaczenie. Łatwiej wtedy dostrzec, że zakup nowego telefonu oznaczałby sięgnięcie po rezerwę na naprawę auta.
Pomaga też rozumienie własnych finansów. W badaniu 1264 gospodarstw domowych z Mazowsza wykazano związek między samooceną wiedzy finansowej a skłonnością do oszczędzania (link do opracowania na dole w źródłach). To zależność, nie dowód, że sama wiedza zapewnia oszczędności. Łatwiej jednak ocenić możliwości odkładania, gdy wiesz, ile naprawdę kosztuje Cię miesiąc.
Osoba oszczędzająca nie musi więc codziennie odmawiać sobie przyjemności. Może po prostu wcześniej ustalać, na ile ją stać. Dzięki temu wyjście do restauracji mieści się w zaplanowanych wydatkach, zamiast za każdym razem uszczuplać pieniądze przeznaczone na później.

Dlaczego inni nie potrafią oszczędzać?
Trudności z oszczędzaniem mogą wynikać z braku nadwyżki, ale też ze sposobu planowania wydatków. Przy zmiennych dochodach większy wpływ na konto daje poczucie, że można sobie na więcej pozwolić. Tymczasem część pieniędzy będzie potrzebna w słabszym miesiącu. Jeśli wydasz je od razu, później może zabraknąć na podstawowe potrzeby.
Nie każdy ma jednak miejsce do ograniczania kosztów. Można odmawiać sobie przekąsek na mieście, a zaoszczędzoną kwotę przeznaczyć na droższe ogrzewanie. W takiej sytuacji brak oszczędności nie świadczy o rozrzutności. Pokazuje, jak niewielka jest różnica między dochodem a koniecznymi wydatkami.
Bywa też, że nadwyżka istnieje głównie na papierze. W miesięcznych obliczeniach pomijasz ubezpieczenie, bo płacisz je raz w roku. Gdy nadchodzi termin, sięgasz po odłożone pieniądze. Pojawia się myśl: "Nie umiem oszczędzać", choć problemem było nieuwzględnienie przewidywalnego kosztu. Samo odkładanie pieniędzy mogło być całkiem dobrze zaplanowane – zabrakło szerszego spojrzenia na wydatki.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy pieniądze przeznaczone na później przegrywają z zakupem dostępnym od ręki. Widzisz przeceniony telewizor i od razu wyobrażasz sobie oglądanie filmów na większym ekranie. Rezerwa finansowa nie daje podobnego obrazu. Łatwo przekonać siebie, że odkładanie zaczniesz od następnej wypłaty... przy której może pojawić się kolejna kusząca oferta.
Czasem punktem odniesienia stają się cudze wydatki. Znajomi planują droższy urlop, więc też przeglądasz podobne wyjazdy. Nie wiesz jednak, jak długo na niego odkładali ani czy zapłacili z oszczędności. Widzisz sam zakup i na tej podstawie oceniasz, na co również Ciebie powinno być stać.
Czy większe zarobki rozwiążą problem? Mogą zwiększyć możliwości, ale nie ustalą za Ciebie granicy wydatków. Jeśli po podwyżce przyjmiesz nowe stałe zobowiązanie, dodatkowe pieniądze zostaną zagospodarowane. Wypłata będzie wyższa, lecz finansowy zapas może pozostać podobny.
Przeszkodą bywa również zbyt ambitny początek. Postanawiasz odkładać 1000 zł miesięcznie, choć po niezbędnych opłatach zwykle zostaje Ci około 600 zł. Po kilku tygodniach wypłacasz część pieniędzy i uznajesz próbę za nieudaną. Tymczasem zawiodła wysokość założonej kwoty, a niekoniecznie Twoja zdolność do oszczędzania. Warto więc sprawdzić, czy trudność wynika z codziennych decyzji, czy z planu, który od początku przekraczał Twoje możliwości.

Co robić, by nauczyć się oszczędzać?
Zacznij od sprawdzenia, czy Twój budżet rzeczywiście ma nadwyżkę. Przejrzyj wydatki z kilku miesięcy, uwzględniając także opłaty ponoszone raz w roku. Dopiero wtedy ustal kwotę do odkładania. Powinna pozwalać na opłacenie potrzeb bez pożyczania przed kolejną wypłatą.
Na początek możesz wyznaczyć niewielki cel, np. 500 zł rezerwy. To przykład, nie obowiązkowy próg. Cel dopasowany do własnej sytuacji może pomagać w podtrzymaniu motywacji. Łatwiej też zauważyć postęp, gdy wiesz, do jakiej kwoty dążysz.
A co z zakupami pod wpływem chwili? Daj sobie czas przed zapłatą za rzecz, której wcześniej nie planowałeś. Możesz wrócić do decyzji następnego dnia. Wtedy sprawdzisz, czy nadal jej potrzebujesz i z jakiej części budżetu ją sfinansujesz.
Nieudany miesiąc potraktuj jako informację. Jeśli odłożona kwota okazała się zbyt wysoka, zmniejsz ją. Jeśli zabrakło pieniędzy przez pominiętą opłatę, uwzględnij ją w następnym planie. W ten sposób poprawiasz sposób oszczędzania, zamiast za każdym razem zaczynać od wielkiej obietnicy.
Pomóc mogą też drobne zmiany, które ułatwią Ci trzymanie się planu:
- Odkładaj osobno na roczne opłaty. Ubezpieczenie za 1200 zł oznacza odkładanie po 100 zł miesięcznie, zamiast szukania całej kwoty przed terminem.
- Ogranicz pokusy zakupowe. Wyłącz powiadomienia sklepów, jeśli pod ich wpływem kupujesz rzeczy, których wcześniej nie potrzebowałeś.
- Sprawdź płatne subskrypcje. Rezygnacja z nieużywanej usługi uwolni kwotę, którą możesz przeznaczyć na oszczędności.
- Zachowaj część podwyżki. Zanim zwiększysz wydatki, ustal, ile dodatkowego dochodu chcesz odkładać.
- Porozmawiaj o wspólnych wydatkach. Jeśli dzielisz budżet z drugą osobą, uzgodnijcie cel oszczędzania i kwotę, którą możecie na niego przeznaczać.
- Ustal zasady korzystania z rezerwy. Awaria pralki może uzasadniać wypłatę pieniędzy. Sama przecena sprawnego sprzętu nie musi być takim powodem.
Podsumowanie
Umiejętność oszczędzania najlepiej oceniać po tym, czy potrafisz zachować pieniądze zgodnie z własnym planem, a nie po wyniku znajomego. Odłożone 100 zł może być większym wysiłkiem niż cudzy tysiąc. Zanim uznasz więc, że oszczędzanie nie jest dla Ciebie, sprawdź, w którym miejscu plan przestaje pasować do Twojego życia. Czasem wystarczy uwzględnić pomijaną opłatę. Jeśli jednak cały dochód pochłaniają niezbędne potrzeby, samo ograniczanie drobnych zakupów nie rozwiąże problemu.
Oszczędzanie pieniędzy – pytania i odpowiedzi
Dlaczego jedni potrafią oszczędzać, a inni nie?
Różnice wynikają zarówno z sytuacji finansowej, jak i wyuczonych nawyków. Znaczenie ma też sposób planowania wydatków, szczególnie tych ponoszonych rzadziej.
Czy brak oszczędności oznacza złe zarządzanie pieniędzmi?
Nie, ponieważ niezbędne koszty życia mogą pochłaniać cały dochód i nie pozostawiać pieniędzy do odłożenia.
Od jakiej kwoty zacząć oszczędzanie?
Zacznij od kwoty, którą możesz zachować bez pożyczania na podstawowe potrzeby. Pierwszym celem może być np. 500 zł rezerwy, ale nie jest to obowiązkowy próg.
Czy warto odkładać pieniądze zaraz po wypłacie?
Odkładanie po wypłacie pomaga oddzielić oszczędności od pieniędzy na bieżące wydatki, pod warunkiem pozostawienia odpowiedniej kwoty na potrzeby.
Dlaczego mimo podwyżki nadal nie mam oszczędności?
Dodatkowy dochód może zostać pochłonięty przez większe wydatki lub nowe zobowiązanie. Wtedy wyższa wypłata nie przekłada się na większą nadwyżkę.
Jak uwzględnić roczne opłaty podczas oszczędzania?
Podziel wysokość rocznej opłaty przez 12 i odkładaj uzyskaną kwotę co miesiąc.
Czy wykorzystanie odłożonych pieniędzy oznacza porażkę w oszczędzaniu?
Nie, jeśli pieniądze zostały wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem, np. na konieczną naprawę samochodu. Rezerwa finansowa służy właśnie pokrywaniu takich kosztów.
Źródła:
- Financial habits and norms, https://www.consumerfinance.gov/consumer-tools/educator-tools/youth-financial-education/learn/financial-habits-norms/
- Skłonność gospodarstw domowych do oszczędzania a wiedza finansowa, https://bankikredyt.nbp.pl/content/2018/05/BIK_05_2018_02.pdf
Chcesz lepiej przyjrzeć się swoim finansom? Zajrzyj także do tych artykułów:




Dodaj komentarz