Split payment czyli mechanizm podzielonej płatności (MPP)
Split payment pojawił się w polskich firmach kilka lat temu i od razu wzbudzał sporo kontrowersji. Dla jednych był kolejnym obowiązkiem narzuconym przez państwo, dla innych sposobem na na rozliczenie VAT. Sam mechanizm nie jest trudny w osbsłudze , jednak kiedy w grę wchodzą limity i przepisy to łatwo się pogubić ... zwłaszcza na początku prowadzenia działalności godpodarczej.
Najważniejsze informacje w skrócie
- Split payment jest obowiązkowy przy fakturach powyżej 15 000 zł brutto.
- Mechanizm dotyczy tylko wybranych towarów i usług z załącznika nr 15 ustawy o VAT.
- Podzielona płatność rozdziela kwotę netto i VAT na dwa osobne rachunki.
- Obowiązkowy MPP często pojawia się w branży budowlanej, motoryzacyjnej i elektronicznej.
- Środki z rachunku VAT można wykorzystać m.in. na VAT, ZUS i wybrane podatki.
- Brak adnotacji „mechanizm podzielonej płatności” na fakturze może powodować problemy podatkowe.
- Split payment ma ograniczać wyłudzenia VAT i zwiększać kontrolę nad rozliczeniami.
Split payment co to jest?
Split payment to mechanizm podzielonej płatności, czyli sposób opłacania faktury, w którym kwota netto i VAT trafiają osobno na dwa różne rachunki sprzedawcy. Netto wpada na zwykłe konto firmowe, natomiast podatek VAT ląduje na specjalnym rachunku VAT utworzonym przez bank. Na pierwszy rzut oka wygląda to trochę dziwnie. Przecież przedsiębiorca dostaje jedną fakturę, więc naturalne wydaje się wykonanie jednego zwykłego przelewu. Tutaj jednak system sam rozdziela pieniądze.
Oto przykład.
Firma handlowa kupuje elektronikę za 12 300 zł brutto. Sama wartość netto wynosi 10 000 zł, a VAT 2 300 zł. Kupujący wykonuje przelew z użyciem mechanizmu podzielonej płatności. Mamy wówczas:
- 10 000 zł trafia na podstawowe konto sprzedawcy.
- 2 300 zł automatycznie wpada na rachunek VAT.
Całość dzieje się właściwie od razu. Nie trzeba wykonywać dwóch osobnych przelewów, bank rozdziela środki sam (o ile wcześniej zaznaczyliśmy w systemie bankowym MPP czyli split payment).
Po co wprowadzono taki system? Głównym celem było ograniczenie wyłudzeń VAT i większa kontrola nad przepływem podatku. Fiskus chciał utrudnić sytuację firmom, które znikały z pieniędzmi z VAT-u albo tworzyły fikcyjne transakcje. Dla zwykłego przedsiębiorcy split payment oznacza przede wszystkim to, że część środków zostaje przypisana do rozliczeń podatkowych. I właśnie ten element przez długi czas wywoływał największe dyskusje. Dlaczego? Bo o ile pieniądze na zwykłym koncie można wykorzystać dowolnie, o tyle środki zgromadzone na rachunku VAT mają już ograniczone zastosowanie. Można nimi opłacić między innymi:
- Podatek VAT do urzędu skarbowego.
- Składki ZUS i KRUS.
- Podatek dochodowy PIT i CIT wraz z zaliczkami.
- Podatek akcyzowy oraz związane z nim odsetki.
- Należności celne.
- Wybrane opłaty podatkowe, między innymi podatek cukrowy czy podatek od sprzedaży detalicznej.
- Zwroty VAT wynikające z korekty faktur.
- Przelewy między własnymi rachunkami VAT.
Nie da się natomiast po prostu wypłacić ich sobie na prywatne konto czy przeznaczyć na dowolny wydatek firmowy.
I tu część właścicieli firm zaczęła narzekać. Zwłaszcza małe działalności, gdzie płynność finansowa ma ogromne znaczenie. Jeśli przedsiębiorca działa na niewielkiej marży, każda blokada pieniędzy bywa odczuwalna. Z drugiej strony pojawił się też argument bezpieczeństwa. Firma, która płaci z użyciem mechanizmu podzielonej płatności, jest w pewnym stopniu lepiej chroniona podczas kontroli podatkowych. Dla urzędu taka transakcja wygląda bardziej wiarygodnie.
Warto wiedzieć, że rachunek VAT bank zakłada automatycznie. Przedsiębiorca zwykle nawet nie musi nic robić. Konto pojawia się razem z rachunkiem firmowym. Co ciekawe, wiele osób przez długi czas nawet nie wiedziało, że taki rachunek już posiadało.
Sam split payment początkowo był dobrowolny. Firmy mogły korzystać z niego wtedy, kiedy chciały. Z czasem przepisy zostały jednak zaostrzone i w części branż mechanizm stał się obowiązkowy.
A od jakiej kwoty i w jakich sytuacjach trzeba stosować split payment obowiązkowo? O tym już w kolejnej części.
Split payment od jakiej kwoty jest obowiązkowy?
Obowiązkowy split payment pojawia się wtedy, gdy jednocześnie spełnione są dwa warunki. Sama kwota faktury jeszcze o niczym nie decyduje, choć właśnie ona zwykle przyciąga największą uwagę przedsiębiorców.
Pierwszy warunek to wartość faktury przekraczająca 15 000 zł brutto. Liczy się cała kwota dokumentu, a nie pojedyncza pozycja na fakturze. Nawet jeśli tylko jedna usługa czy towar podlega obowiązkowemu MPP, ale cały dokument przekracza limit, mechanizm trzeba zastosować.
Drugi warunek dotyczy rodzaju towarów albo usług. Muszą znajdować się w tzw. załączniku nr 15 ustawy o VAT. Są tam między innymi wybrane usługi budowlane, elektronika, części samochodowe czy stal (o tym będzie w kolejnym podtytule).
Dopiero połączenie tych dwóch częsci powoduje obowiązek zastosowania mechanizmu podzielonej płatności.
Przykład. Firma kupuje części elektroniczne za 18 700 zł brutto. Towar znajduje się w załączniku nr 15 ustawy o VAT, a faktura przekracza limit 15 tys. zł. Sprzedawca musi umieścić na fakturze adnotację „mechanizm podzielonej płatności”, natomiast kupujący ma obowiązek wykonać przelew split payment.
Ale już sytuacja poniżej limitu wygląda inaczej. Jeżeli ta sama faktura opiewałaby na 12 000 zł brutto, obowiązkowy split payment nie wystąpi. Nawet mimo tego, że sprzedawany towar znajduje się w załączniku nr 15.
Tu wiele osób popełnia błąd. Niektórzy przedsiębiorcy zakładają, że sam rodzaj towaru automatycznie wymusza MPP. Tymczasem limit 15 000 zł nadal ma znaczenie. Warto też pamiętać, że przepisy mówią o kwocie brutto, czyli razem z podatkiem VAT. To właśnie pełna wartość dokumentu jest punktem odniesienia.
A co jeśli płatność została podzielona na kilka przelewów? To niczego nie zmienia. Liczy się wartość całej faktury, a nie sposób regulowania należności. Rozbijanie płatności na raty nie omija obowiązku split payment.
Istotna jest również sama adnotacja na fakturze. Jeśli sprzedawca powinien zastosować obowiązkowy MPP, musi umieścić dopisek: „mechanizm podzielonej płatności”. Brak takiej informacji może skończyć się karami. Co ciekawe, problemy mogą mieć obie strony transakcji – zarówno sprzedawca, jak i kupujący.
W pierwszych miesiącach po zmianie przepisów wiele firm pilnowało tego wręcz obsesyjnie. Księgowość potrafiła dzwonić do kontrahenta tylko po to, żeby poprawić brakujący dopisek na fakturze. Dzisiaj wygląda to już dużo spokojniej, bo większość programów do fakturowania dodaje takie oznaczenia automatycznie.
Nie oznacza to jednak, że błędy zniknęły całkowicie. Nadal zdarzają się sytuacje, gdy przedsiębiorca otrzymuje fakturę bez oznaczenia, mimo że split payment powinien zostać zastosowany. Wtedy najlepiej po prostu upewnić się u wystawcy dokumentu, czy MPP rzeczywiście jest wymagany.
Najwięcej zamieszania wywołuje jednak sam załącznik nr 15 ustawy o VAT. Lista jest długa, momentami mało intuicyjna i obejmuje branże, które wcześniej funkcjonowały całkiem normalnie bez podzielonej płatności.
No właśnie – jakie towary i usługi znajdują się na tej liście? O tym w kolejnej części.
Mechanizm podzielonej płatności i załącznik nr 15 ustawy o podatku od towarów i usług i jednocześnie – czyli na jakie towary nie ma zwolnienia?
Największe znaczenie przy obowiązkowym split payment ma właśnie załącznik nr 15 ustawy o VAT (link do ustawy znajdziesz na dole artykułu). To tam znajduje się pełna lista towarów i usług objętych mechanizmem podzielonej płatności. Lista jest długa. Oj bardzo długa.
I właśnie dlatego wielu przedsiębiorców nawet nie próbuje czytać jej od początku do końca. Zamiast tego sprawdzają grupy towarów albo pytają księgowość, czy dana faktura wpada pod obowiązkowy MPP. Najczęściej split payment pojawia się w branżach, które od lat były uznawane za bardziej narażone na wyłudzenia VAT. Chodzi głównie o handel elektroniką, stalą, paliwami czy usługi budowlane.
Znajdują się tam również m.in.:
- Telefony komórkowe i smartfony.
- Komputery oraz części do nich.
- Dyski HDD i SSD.
- Procesory komputerowe.
- Konsole do gier.
- Telewizory oraz aparaty cyfrowe.
- Tonery, tusze i kasety do drukarek.
- Akumulatory elektryczne.
- Paliwa silnikowe, oleje napędowe i gaz.
- Oleje opałowe oraz smarowe.
- Węgiel kamienny i brunatny.
- Folia stretch.
- Wybrane oleje roślinne, między innymi olej rzepakowy.
- Stal, aluminium, miedź, cynk czy nikiel.
- Rury stalowe, pręty, profile i blachy.
- Złoto inwestycyjne oraz srebro.
- Odpady metalowe, plastikowe, papierowe i szklane.
- Złom oraz surowce wtórne.
- Części samochodowe i motocyklowe.
- Świece zapłonowe, przewody i wyposażenie elektryczne pojazdów.
- Biżuteria oraz półprodukty jubilerskie.
Ogromną część załącznika nr 15 zajmują również usługi budowlane. I to bardzo różne – od dużych inwestycji po zwykłe prace wykończeniowe. Na liście znajdują się m.in.:
- Budowa budynków mieszkalnych i niemieszkalnych.
- Budowa dróg, mostów i tuneli.
- Roboty ziemne i rozbiórkowe.
- Instalacje elektryczne.
- Instalacje wodno-kanalizacyjne i gazowe.
- Montaż klimatyzacji i wentylacji.
- Tynkowanie i malowanie.
- Układanie podłóg i płytek.
- Roboty dekarskie.
- Montaż konstrukcji stalowych.
- Prace fundamentowe oraz izolacyjne.
Szczególnie mocno nowe przepisy odczuła branża budowlana. Tam split payment pojawia się bardzo często, bo załącznik obejmuje ogromny zakres usług – od robót ziemnych, przez instalacje elektryczne, aż po prace dekarskie czy tynkarskie. Czasami przedsiębiorcy są zaskoczeni, że obowiązkowy MPP dotyczy również rzeczy, które na pierwszy rzut oka wydają się całkiem zwyczajne.
Przedsiębiorcy często patrzą wyłącznie na kwotę faktury. Tymczasem równie ważny jest kod PKWiU albo rodzaj towaru czy usługi. Czasami jedna pozycja na fakturze zmienia wszystko.
Przykład. Firma remontowa wystawia fakturę na 22 tysiące złotych za wykonanie instalacji elektrycznej w budynku biurowym. Usługa znajduje się w załączniku nr 15, więc trzeba zastosować split payment. Ale już agencja marketingowa wystawiająca fakturę na podobną kwotę za kampanię reklamową nie podlega obowiązkowemu MPP, bo takie usługi nie znajdują się w wykazie.
W pierwszych latach po wprowadzeniu przepisów wiele firm miało z tym spory problem. Zwłaszcza przedsiębiorcy działający jednocześnie w kilku branżach. Jedna faktura wymagała split payment, druga już nie, mimo podobnej wartości. Dzisiaj wygląda to trochę łatwiej, bo większość programów księgowych automatycznie rozpoznaje część towarów i usług z załącznika nr 15. Nadal jednak warto zachować czujność. Szczególnie przy większych kwotach i współpracy z nowymi kontrahentami.

Split payment zmora przedsiębiorców czy rzeczywiste ułatwienie? Plusy i minusy dzielenia płatności
Opinie o split payment od początku były mocno podzielone. Jedni uznali go za kolejny obowiązek utrudniający prowadzenie firmy, inni po pewnym czasie zaczęli traktować go po prostu jako część codziennych rozliczeń. Prawda leży gdzieś pośrodku.
Mechanizm podzielonej płatności faktycznie potrafi uprzykrzyć życie. Zwłaszcza małym firmom, które działają na ograniczonej gotówce i pilnują każdego większego przelewu. Kiedy część pieniędzy trafia na rachunek VAT, swoboda korzystania ze środków robi się mniejsza.
I to jest największy minus całego systemu.
Przedsiębiorca widzi pieniądze na koncie, ale nie może wydać ich całkowicie dowolnie. Środki z rachunku VAT mają określone przeznaczenie. Nie opłaci się nimi większości bieżących kosztów firmy i nie zrobi zwykłego przelewu na prywatne konto. Przy bogatych firmach często nie robi to ogromnej różnicy. Gorzej w przypadku małych działalności, gdzie płynność finansowa ma ogromne znaczenie.
Czasami wygląda to dość absurdalnie. Firma ma środki na rachunku VAT, a jednocześnie musi pilnować bieżącego salda na zwykłym koncie, żeby opłacić leasing albo wynagrodzenia.
Do minusów przedsiębiorcy najczęściej zaliczają:
- Ograniczony dostęp do części pieniędzy.
- Większą liczbę obowiązków księgowych.
- Ryzyko pomyłek przy fakturach i przelewach.
- Konieczność kontrolowania limitów oraz załącznika nr 15.
- Problemy z płynnością finansową w niektórych branżach.
Na początku wiele firm zwyczajnie się w tym gubiło. Szczególnie wtedy, gdy część faktur wymagała split payment, a część już nie. Dochodziły jeszcze oznaczenia na fakturach. Nie brakowało też frustracji. Zwłaszcza wśród przedsiębiorców, którzy wcześniej nigdy nie mieli problemów podatkowych, a mimo tego zostali objęci dodatkowymi zasadami.
Jednak są też plusy. I nawet firmy mocno krytykujące split payment zwykle potrafią wskazać kilka rzeczy, które rzeczywiście okazały się pomocne.
Najczęściej mówi się o większym bezpieczeństwie podatkowym. Jeśli przedsiębiorca płaci fakturę przy użyciu mechanizmu podzielonej płatności, urząd skarbowy patrzy na taką transakcję bardziej przychylnie. Maleje ryzyko zarzutów dotyczących udziału w podejrzanych transakcjach czy karuzelach VAT. Dla części firm to po prostu dodatkowe zabezpieczenie.
Niektórzy właściciele działalności zauważyli też, że rachunek VAT pomaga pilnować pieniędzy przeznaczonych na podatki. VAT nie miesza się wtedy z codziennymi wydatkami firmy. Pod koniec miesiąca łatwiej uniknąć sytuacji, w której brakuje środków na rozliczenie z urzędem.
Po stronie plusów najczęściej pojawiają się:
- Większe bezpieczeństwo podczas kontroli podatkowych.
- Mniejsze ryzyko problemów z nierzetelnymi kontrahentami.
- Łatwiejsze oddzielenie pieniędzy na VAT od reszty firmowych środków.
- Automatyczne działanie systemu w bankowości internetowej.
- Mniejsza liczba podejrzeń o udział w wyłudzeniach podatkowych.
Po kilku latach działania split payment emocje są już trochę mniejsze niż na początku. Firmy przyzwyczaiły się do nowych zasad, programy księgowe i banki zautomatyzowały sporą część procesów. To jednak nie znaczy, że przedsiębiorcy pokochali mechanizm podzielonej płatności. Wielu nadal traktuje go bardziej jako obowiązek niż ułatwienie. Zwłaszcza tam, gdzie każdy dostępny środek finansowy ma znaczenie.
FAQ - najczęściej zadawane pytania
Czy split payment jest obowiązkowy dla każdej faktury?
Nie. Obowiązek pojawia się dopiero wtedy, gdy faktura przekracza 15 000 zł brutto i dotyczy towarów albo usług z załącznika nr 15 ustawy o VAT.
Od jakiej kwoty obowiązuje split payment?
Mechanizm podzielonej płatności staje się obowiązkowy po przekroczeniu 15 000 zł brutto na fakturze.
Czy split payment dotyczy usług budowlanych?
Tak. Wiele usług budowlanych znajduje się w załączniku nr 15 ustawy o VAT i podlega obowiązkowemu MPP.
Czy można wypłacić pieniądze z rachunku VAT?
Środki z rachunku VAT mają ograniczone zastosowanie i nie można ich swobodnie wypłacać na dowolny cel.
Jakie towary obejmuje obowiązkowy split payment?
Między innymi telefony, komputery, części samochodowe, stal, paliwa oraz wybrane odpady i surowce wtórne.
Czy split payment dotyczy osób prywatnych?
Nie. Mechanizm podzielonej płatności działa wyłącznie w rozliczeniach między przedsiębiorcami.
Co trzeba wpisać na fakturze przy obowiązkowym split payment?
Na fakturze powinna znaleźć się adnotacja „mechanizm podzielonej płatności”.
Czy można podzielić płatność na kilka przelewów, żeby ominąć split payment?
Nie. Liczy się pełna wartość faktury brutto, a nie liczba wykonanych przelewów.
Czy split payment daje jakieś korzyści przedsiębiorcy?
Może zmniejszać ryzyko problemów podatkowych i ułatwiać oddzielenie pieniędzy na VAT od reszty środków firmy.
Zobacz również inne nasze artykuły:
- Przelew natychmiastowy w weekend - zasada działania
- Należność a zobowiązanie – co to jest, przykłady i ciekawostki
- Co to jest bilans księgowy w firmie?
Źródło:
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=wdu20040540535




Dodaj komentarz