logo strony

Banner charytatywny
sklep internetowy

Nim coś kupisz sprawdź wiarygodność sklepu internetowego

 

Widzisz produkt, którego od dawna szukasz. W popularnych sklepach go nie ma albo cena zwala z nóg, a tutaj? Aż tu nagle pojawia się oferta dużo tańsza niż wszędzie indziej. I właśnie wtedy zaczynają się wątpliwości ... kupować czy odpuścić? Wiele osób łapie się na takie okazje, bo czasem trafiają się naprawdę dobre promocje. Problem pojawia się wtedy, gdy za „idealną ofertą” stoi zwykły oszust. Fałszywych sklepów nadal nie brakuje, a część z nich wygląda dziś zaskakująco wiarygodnie. Na szczęście są pewne sposoby by ocenić, czy sklep internetowy jest w miarę bezpieczny.

 

Najważniejsze informacje w skrócie

  • Sprawdź dane firmy w CEIDG, REGON lub KRS przed zakupem.
  • Zobacz datę rejestracji domeny sklepu przez narzędzia WHOIS.
  • Uważaj na ceny dużo niższe niż w innych sklepach.
  • Zweryfikuj adres zwrotów i warunki reklamacji.
  • Sprawdź, czy sklep posiada HTTPS i poprawny certyfikat SSL.
  • Poszukaj opinii klientów poza stroną sklepu.
  • Zobacz, czy sklep działa także na Allegro lub w porównywarkach cen.

 

Sprawdź kontakt i dane sprzedawcy

Na pierwszy rzut oka sklep może wyglądać całkiem normalnie. Ładne zdjęcia, polska domena, promocje, licznik pokazujący „ostatnie sztuki” ... tylko że sama końcówka .pl jeszcze niczego nie oznacza. Coraz więcej sklepów działa zza granicy, mimo że próbują wyglądać na polskie. Czasem dopiero po zakupie okazuje się, że zwrot trzeba wysłać gdzieś do Chin albo kontakt nagle urywa się całkowicie.

Dlatego warto zacząć od najprostszej rzeczy, czyli danych sprzedawcy. Dobry sklep zazwyczaj podaje nazwę firmy, adres, NIP i różne formy kontaktu. Jeśli widzisz jedynie formularz kontaktowy i brak szczegółowych danych, od razu odradzamy zakupy w takich pseudo sklepach.

Gdy sklep podaje polski adres firmy, dobrze wejść na:

Tam można szybko sprawdzić, czy firma faktycznie istnieje. Wystarczy wpisać nazwę działalności, NIP albo numer KRS. Przy okazji warto zerknąć na PKD. Jeśli sklep prowadzi sprzedaż online, normalnie powinno pojawić się coś związanego ze sprzedażą internetową czy detaliczną przez internet (PKD zobaczymy w ww. wyszukiwarce REGON). Oszuści mogą też podawać prawdziwe adresy, ale brak PKD o sprzedaży internetowej jest mocno alarmujący. Wtedy lepiej taki sklep ominąć.

Dobrze też zobaczyć, czy podany numer telefonu faktycznie działa. A potem zadzwonić. Czasem po drugiej stronie nikt nie odbiera przez kilka dni, albo czasem włącza się automatyczna sekretarka po angielsku albo ktoś kompletnie nie mówi po polsku mimo „polskiego sklepu”.

Warto też spojrzeć na sam adres firmy. Zdarza się, że po wpisaniu go w mapach wyskakuje zwykły blok mieszkalny, opuszczony lokal albo kilkadziesiąt różnych sklepów zarejestrowanych pod tym samym miejscem. To jeszcze nie oznacza oszustwa, ale daje do myślenia. Szczególnie gdy sklep sprzedaje elektronikę za tysiące złotych i jednocześnie wygląda, jakby powstał tydzień temu.

 

Banner charytatywny

Sprawdź regulaminy w tym zwrotów i reklamacji

Mało kto czyta regulaminy przed zakupem. Większość osób przewija stronę na dół, zaznacza checkbox i tyle. Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba oddać produkt albo odzyskać pieniądze. Wtedy nagle okazuje się, że sklep ma „dziwne” zasady zwrotu albo kontakt kompletnie znika.

Najpierw zobacz, czy regulamin w ogóle wygląda porządnie. Jeśli jest napisany byle jak, pełno tam błędów, losowych tłumaczeń albo zdań skopiowanych z innych stron, to już daje pewien sygnał. Szczególnie gdy sklep wygląda profesjonalnie, a regulamin wygląda jak wrzucony pięć minut przed startem strony.

Dobrze też sprawdzić, czy w regulaminie jasno podany jest właściciel sklepu. Nazwa firmy, adres, NIP, dane kontaktowe – wszystko powinno się zgadzać z tym, co widzisz w zakładce kontakt. Czasem sklep podaje jedną nazwę na stronie głównej, a w regulaminie pojawia się zupełnie inna firma z innego kraju. Mało kto to zauważa.

Bardzo ważny jest też adres zwrotów. I tutaj wiele osób wpada. Sklep wygląda na polski, wszystko napisane po polsku, a po zakupie okazuje się, że zwrot trzeba wysłać do magazynu w Azji albo na drugi koniec Europy. Koszt wysyłki nagle robi się większy niż sam produkt. Dlatego warto sprawdzić adres jeszcze przed zakupem – nawet wkleić go w Google Maps i zobaczyć, co tam faktycznie się znajduje.

Dobrze napisany regulamin zwykle określa:

  • Ile masz czasu na zwrot.
  • Kto pokrywa koszt odesłania produktu.
  • Jak wygląda reklamacja.
  • Ile czasu sklep ma na odpowiedź.
    Gdzie wysłać paczkę.

Jeśli tych informacji nie ma albo wszystko zapisane jest bardzo ogólnie, lepiej taki sklep sobie odpuścić.

 

Sprawdź czas i koszt dostawy

Wiele sklepów wygląda na polskie, ale dopiero przy dostawie wychodzi, że produkt wysyłany jest z drugiego końca świata. Nagle zamiast kilku dni pojawia się 3 tygodnie oczekiwania, a zwrot produktu staje się bardzo problematyczny.

Dlatego przed zakupem dobrze sprawdzić:

  • Ile trwa dostawa.
  • Skąd wysyłany jest produkt.
  • Czy podany jest magazyn w Polsce.
  • Jak wygląda koszt zwrotu.

Jeśli sklep informuje o dostawie dopiero przy finalizacji zamówienia, też warto uważać. Szczególnie gdy wcześniej wszystko sugerowało polski sklep działający lokalnie. Zdarza się też, że cena produktu wygląda super, ale później pojawiają się wysokie koszty wysyłki albo dodatkowe opłaty. I wtedy „super okazja” przestaje być taka atrakcyjna.

 

Sprawdź czy połączenie jest bezpieczne

Kiedyś wystarczyło spojrzeć na kłódkę obok adresu strony i już można było uznać sklep za bezpieczny. Dzisiaj to niestety trochę za mało. Certyfikat SSL, czyli właśnie ta mała kłódka przy adresie, jest obecnie czymś bardzo łatwo dostępnym. Nawet fałszywe sklepy potrafią mieć poprawnie zabezpieczone połączenie.

Mimo wszystko nadal warto to sprawdzić. Jeśli przy adresie strony pojawia się komunikat o „niebezpiecznym połączeniu”, brak HTTPS albo przeglądarka ostrzega przed witryną, lepiej odpuścić od razu. Taki sklep nawet nie próbuje wyglądać wiarygodnie.

Sama kłódka traktuj raczej jako podstawę niż dowód uczciwości. Ona mówi jedynie tyle, że połączenie między Tobą a stroną jest szyfrowane. Nie oznacza automatycznie, że właściciel sklepu jest uczciwy. Oszuści już dawno nauczyli się korzystać z takich zabezpieczeń i dziś potrafią kopiować wygląd znanych sklepów naprawdę dobrze.

Warto też zerknąć na sam adres strony. Czasem różnice są minimalne. Jedna dodatkowa literka, myślnik w dziwnym miejscu albo końcówka domeny zupełnie niepasująca do nazwy sklepu.

Jeśli sklep dodatkowo wymusza dziwne przekierowania, otwiera losowe okna albo wygląda inaczej na każdej podstronie to lepiej tam nie kupować.

 

Sprawdź opinie o sklepie w internecie

Przed zakupem warto po prostu wpisać nazwę sklepu w Google i zobaczyć, co pokazuje internet. Czasem trafiasz na wpisy typu „nie wysyłają zamówień” albo „pieniądze przepadły”. I wtedy wszystko staje się jasne.

Dobrze sprawdzić kilka miejsc, nie tylko opinie widoczne na samej stronie sklepu. Własne komentarze można dodać w pięć minut, dlatego lepiej zajrzeć na fora, grupy dyskusyjne czy nawet media społecznościowe. Ludzie często wrzucają tam screeny rozmów, zdjęcia paczek albo opisują, jak wyglądał cały zakup.

Z drugiej strony brak opinii jeszcze o niczym nie przesądza. Sklep może być po prostu nowy albo działać w bardzo małej niszy. Nie każda firma od razu ma setki komentarzy i aktywne profile wszędzie w internecie. Warto wtedy spojrzeć na resztę rzeczy – dane firmy, regulamin, kontakt czy historię domeny.

Podejrzane bywają za to opinie wyglądające zbyt idealnie. Dziesiątki krótkich komentarzy dodanych jednego dnia, wszędzie maksymalna ocena i teksty pisane niemal identycznym stylem. Czasem aż widać, że ktoś próbował sztucznie „napompować” wiarygodność sklepu. Dobrym sygnałem są zwykłe, normalne komentarze. Ktoś napisze, że paczka przyszła dzień później. Ktoś inny pochwali kontakt, ale wspomni o uszkodzonym kartonie. Naturalne opinie zwykle mają trochę niedoskonałości, bo tak właśnie piszą prawdziwi klienci.

 

Sprawdź czy sklep sprzedaje produkty także gdzie indziej

Dzisiaj wiele sklepów internetowych nie działa wyłącznie na własnej stronie. Sprzedają również przez Allegro, Amazon i inne portale albo pojawiają się w porównywarkach cenowych. To pomaga ocenić, czy sklep wygląda wiarygodnie.

Jeśli firma działa od dłuższego czasu, często zostawia po sobie jakiś ślad w internecie. Można znaleźć aukcje, profile sprzedażowe, opinie klientów czy historię ocen. To daje trochę większy obraz niż sama nowa strona postawiona kilka tygodni temu.

Warto sprawdzić:

  • Czy sklep posiada konto na Allegro.
  • Czy ma opinie w porównywarkach cen.
  • Czy pojawia się w Google Shopping.
  • Czy prowadzi profile w mediach społecznościowych.
  • Czy gdziekolwiek da się znaleźć wcześniejsze zamówienia klientów.

Oczywiście brak sklepu na takich platformach jeszcze niczego nie oznacza. Niektóre firmy sprzedają wyłącznie u siebie i normalnie funkcjonują przez lata. Szczególnie mniejsze sklepy albo te działające w konkretnej niszy. Po prostu obecność w większych serwisach może dodatkowo zwiększyć wiarygodność.

Dobrym znakiem bywa też spójność danych. Ta sama nazwa firmy, ten sam numer telefonu, podobne ceny, identyczne zdjęcia produktów. Jeśli nagle okazuje się, że sklep używa innych danych wszędzie indziej albo trudno znaleźć jakikolwiek ślad działalności poza własną stroną, warto sprawdzić wszystko dokładniej.

 

Sprawdź różnice w cenach

Cena bardzo często jest tym, co przyciąga ludzi do podejrzanych sklepów. Widzisz produkt tańszy o kilkaset złotych niż wszędzie indziej i od razu pojawia się myśl: „może akurat trafiła się okazja”. Czasem faktycznie tak jest. Sklepy robią wyprzedaże, czyszczą magazyny albo próbują pozbyć się produktów, które słabo się sprzedają. Problem pojawia się wtedy, gdy cena wygląda wręcz absurdalnie nisko.

Jeżeli nowy i popularny sprzęt kosztuje nagle połowę tego, co w dużych sklepach, warto się zastanowić. Oszuści bardzo często grają właśnie na emocjach i presji okazji. Dodają wielki licznik promocji, informację o kończącej się sprzedaży albo teksty typu „zostały 2 sztuki”. Człowiek zaczyna się spieszyć i przestaje sprawdzać szczegóły.

Dobrze porównać cenę w kilku miejscach. Nie jednym, tylko kilku. Jeśli różnica wynosi kilkanaście procent, jeszcze nic dziwnego. Ale kiedy produkt za 4000 zł nagle kosztuje 1800 zł i sklep praktycznie nie istnieje w internecie ... to wtedy robi to się mocno podejrzane.

Warto też uważać na produkty odnowione, czyli refurbished. Niektóre sklepy sprzedają taki sprzęt normalnie i uczciwie, tylko problem zaczyna się wtedy, gdy informacja o tym jest schowana bardzo głęboko albo napisana małym drukiem. Na zdjęciach wygląda jak nowy produkt, cena kusi, a później okazuje się, że urządzenie było wcześniej używane, naprawiane albo pochodzi ze zwrotów.

Sam sprzęt odnowiony nie jest niczym złym. Czasem można dzięki temu kupić coś taniej i w dobrym stanie. Po prostu sklep powinien jasno o tym informować. Jeśli trzeba przekopać pół regulaminu, żeby znaleźć taką wzmiankę, to jest to naciąganie klientów.

 

Sprawdź dostępne sposoby płatności

Dobrze wyglądający sklep zazwyczaj oferuje kilka metod płatności. Szybkie płatności, BLIK, karta, czasem PayPal albo płatność przy odbiorze. To daje trochę większe poczucie bezpieczeństwa, bo takie systemy zwykle wymagają wcześniejszej weryfikacji sklepu. Ale też bez przesady – brak wielu opcji nie oznacza od razu oszustwa. Małe sklepy, rękodzieło albo niewielkie firmy często mają po prostu zwykły przelew na konto i tyle. Szczególnie jeśli ktoś prowadzi działalność samodzielnie.

Warto jednak zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Jeśli sklep wymaga płatności dziwną metodą, której nigdzie wcześniej nie widziałeś, lepiej odpuścić. Dobrym pomysłem jest też sprawdzenie numeru rachunku bankowego. Jeżeli sklep podaje normalny przelew na konto firmy, można zweryfikować numer na tzw. białej liście VAT: https://podatki-arch.mf.gov.pl/wykaz-podatnikow-vat-wyszukiwarka/

Jeśli numer konta zgadza się z tym podanym przez firmę, to kolejny mały plus dla wiarygodności sklepu. Trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkie firmy będą tam widoczne. Część przedsiębiorców korzysta ze zwolnienia z VAT i wtedy mogą nie pojawiać się w wyszukiwarce. Sam brak wpisu nie jest więc dowodem oszustwa.

Warto po prostu patrzeć na całość. Sposoby płatności, dane firmy, kontakt, opinie – pojedyncza rzecz jeszcze niewiele mówi, ale kilka dziwnych sygnałów naraz zwykle już daje do myślenia.

zakupy internetowe - jak sprawdzić sklep online

 

Sprawdź historię strony internetowej

Czasem sklep wygląda super, ma promocje, regulamin, nawet opinie ... a okazuje się, że domena została zarejestrowana trzy tygodnie temu. Dlatego warto sprawdzić historię strony i zobaczyć, od kiedy faktycznie istnieje.

Najprościej wpisać w Google frazę typu „domain whois” i wejść w pierwszy lepszy serwis sprawdzający domeny. Wystarczy wkleić adres sklepu bez https, a po chwili zobaczysz datę rejestracji domeny. To bardzo szybka metoda, a potrafi sporo powiedzieć.

Jeżeli sklep w stopce pisze „działamy od 2012 roku”, a domena została założona miesiąc temu, coś tutaj ewidentnie się nie zgadza. Oczywiście teoretycznie mogła wydarzyć się sytuacja, w której ktoś wcześniej miał tę domenę, nie przedłużył jej i później została kupiona ponownie. Tylko że dla rzetelnego sklepu byłoby to raczej bardzo dziwne podejście.

Warto też sprawdzić archiwalne wersje strony na: https://web.archive.org/

Po wpisaniu domeny można zobaczyć, jak sklep wyglądał wcześniej albo czy w ogóle istniał kilka lat temu. Czasem od razu wychodzi ciekawa rzecz – jeszcze rok temu pod tym adresem była zupełnie inna strona albo pusty parking domeny.

To nie jest jakiś ostateczny dowód oszustwa, ale pomaga złożyć całość w jeden obraz. Jeśli sklep ma świeżą domenę, brak opinii, dziwny regulamin i podejrzanie niskie ceny, wtedy wszystkie te drobne rzeczy zaczynają się już układać w niezbyt dobry znak.

 

Sprawdź jakość opisów i zdjęć produktów

Warto poświęcić chwilę na same opisy produktów. Nie tylko na parametry, ale po prostu przeczytać kilka zdań i zobaczyć, czy wszystko wygląda naturalnie. Fałszywe sklepy bardzo często tworzone są za granicą, dlatego problemy z językiem polskim nadal dość często się pojawiają.

Może to być dziwna odmiana wyrazów, źle brzmiące zdania, losowe wielkie litery albo tytuły produktów wyglądające jak automatyczne tłumaczenie. Po przeczytaniu kilku opisów zaczynasz czuć, że coś tutaj jest „nie tak”.

Oczywiście dziś oszuści coraz częściej korzystają ze sztucznej inteligencji. Przez to wiele opisów wygląda dużo lepiej niż jeszcze kilka lat temu. Błędów będzie coraz mniej, bo AI rozwija się błyskawicznie i potrafi już pisać poprawne teksty. Nadal jednak zdarzają się problemy z odmianą przez przypadki albo nienaturalnymi nazwami produktów.

Dobrze spojrzeć też na same zdjęcia. Jeśli każda fotografia ma inne proporcje, różną jakość albo wygląda jak pobrana z kilku losowych sklepów, warto się zastanowić. Szczególnie gdy sprzedawca oferuje bardzo drogi sprzęt, a zdjęcia wyglądają jak skopiowane z pierwszej lepszej hurtowni.

Podejrzane bywają też bardzo ubogie opisy. Jeden krótki akapit, brak parametrów technicznych, brak informacji o gwarancji czy producencie. Rzetelny sklep zazwyczaj stara się dokładnie pokazać, co sprzedaje. Szczególnie przy elektronice albo droższych produktach.

Czasem właśnie takie małe szczegóły zdradzają więcej niż wielkie banery i „super promocje” na stronie głównej.

 

Sprawdź aktywność sklepu w mediach społecznościowych

Dzisiaj spora ilość sklepów działa też w mediach społecznościowych. Przkyładowo Facebook lub Instagram – nie trzeba mieć kont wszędzie, ale jakaś aktywność jest dobrą oznaką. Warto tam zajrzeć przed zakupem, szczególnie gdy sklep wygląda podejrzanie świeżo.

Nie patrz tylko na liczbę obserwujących. To można nabić bardzo szybko. Lepiej zobaczyć, czy profil wygląda naturalnie. Czy pojawiają się komentarze klientów, odpowiedzi na pytania albo normalne publikacje dodawane regularnie. Jeśli ostatni post wrzucono rok temu albo wszystkie komentarze wyglądają sztucznie, warto zachować ostrożność.

Czasem sklep ma profile stworzone dosłownie kilka dni wcześniej. Kilka grafik, brak reakcji, zero kontaktu z klientami i koniec.

Dobrze też zobaczyć, czy dane sklepu zgadzają się z tym, co znajduje się na stronie internetowej. Ta sama nazwa firmy, ten sam adres, podobny numer telefonu. Jeśli w social mediach wszystko wygląda inaczej niż w sklepie, to lepiej taki zakup sobie odpuścić.

Oczywiście brak konta na media społecznościowych nie jest oznaką oszustwa. Nie każdy sklep chce prowadzić takie profile.

 

Sprawdź czy sklep nie wywołuje sztucznej presji

„Promocja kończy się za 10 minut” czy „Ostatnia sztuka w magazynie”. Takie komunikaty widział już chyba każdy. Oczywiście często są prawdziwe, ale wiele sklepów używa ich głównie po to, żeby przyspieszyć decyzję zakupową. Człowiek zaczyna się spieszyć i przestaje analizować szczegóły.

Podejrzane bywają szczególnie strony, gdzie wszystko krzyczy o kończącej się promocji. Wielkie czerwone liczniki, wyskakujące okna z „ostatnimi zakupami”, komunikaty pojawiające się co kilka sekund ... często wygląda to bardziej jak próba wywarcia presji niż normalna sprzedaż.

Najlepiej wtedy po prostu zamknąć stronę i wrócić po kilku godzinach. Bardzo często „ostatnia sztuka” nadal tam będzie, a licznik promocji magicznie zacznie odliczać od początku. I wtedy od razu widać, że coś tutaj było ustawione bardziej pod emocje niż ofertę.

 

 Podsumowanie tego jak sprawdzić sklep internetowy

Zakupy w internecie są dziś czymś całkowicie normalnym. Problem polega na tym, że razem z normalnymi sklepami cały czas pojawiają się też oszuści próbujący wyciągnąć pieniądze od nieuważnych klientów. Na szczęście większość podejrzanych stron zostawia po sobie pewne sygnały ostrzegawcze.

Przed zakupem warto po prostu sprawdzić kilka rzeczy:

  • Czy sklep podaje prawdziwe dane firmy.
  • Czy numer telefonu działa i ktoś faktycznie odbiera.
  • Czy adres firmy istnieje w mapach.
  • Czy firma widnieje w CEIDG, REGON albo KRS.
  • Czy posiada PKD związane ze sprzedażą internetową.
  • Czy regulamin wygląda rzetelnie i nie jest napisany byle jak.
  • Czy adres zwrotów znajduje się w Polsce czy za granicą.
  • Czy sklep opisuje reklamacje oraz zwroty.
  • Czy czas dostawy wygląda rzetelnie.
  • Czy połączenie strony jest zabezpieczone HTTPS.
  • Czy adres domeny nie wygląda podejrzanie.
  • Czy sklep posiada normalne opinie w internecie.
  • Czy komentarze klientów wyglądają naturalnie.
  • Czy sklep sprzedaje też na Allegro albo innych platformach.
  • Czy ceny nie są podejrzanie niskie względem konkurencji.
  • Czy produkt nie jest przypadkiem odnowiony refurbished.
  • Czy sklep oferuje normalne sposoby płatności.
  • Czy numer konta zgadza się z danymi firmy.
  • Czy domena sklepu istnieje od dłuższego czasu.
  • Czy wcześniejsze wersje strony wyglądają wiarygodnie.
  • Czy opisy produktów napisane są poprawnym językiem.
  • Czy zdjęcia nie wyglądają na skopiowane z losowych stron.
  • Czy sklep prowadzi aktywne media społecznościowe.
  • Czy sklep nie wywołuje sztucznej presji licznikami promocji.

Kilka minut sprawdzania potrafi oszczędzić naprawdę sporo nerwów i późniejszych problemów. Szczególnie dziś, gdy fałszywe sklepy potrafią wyglądać niemal identycznie jak normalne firmy.

 

Banner charytatywny

FAQ - najczęściej zadawane pytania

Jak sprawdzić czy sklep internetowy jest bezpieczny?
Najlepiej zacząć od sprawdzenia danych firmy, opinii klientów, regulaminu oraz historii domeny sklepu. Warto też zobaczyć sposoby płatności i adres zwrotów.

Czy sklep internetowy bez opinii jest oszustwem?
Nie zawsze. Sklep może być nowy albo działać w małej niszy, ale brak opinii warto połączyć z innymi sygnałami ostrzegawczymi.

Jak sprawdzić od kiedy istnieje sklep internetowy?
Można użyć narzędzi WHOIS i sprawdzić datę rejestracji domeny. Pomocna bywa też strona web.archive.org pokazująca starsze wersje witryny.

Czy sama kłódka HTTPS oznacza bezpieczny sklep?
Nie. Certyfikat SSL zabezpiecza połączenie, ale nie daje gwarancji uczciwości sprzedawcy.

Gdzie sprawdzić dane firmy sklepu internetowego?
Dane można zweryfikować w CEIDG, REGON lub KRS wpisując nazwę firmy, NIP albo numer KRS.

Czy bardzo niskie ceny w sklepie internetowym są podejrzane?
Czasem tak. Duże różnice cenowe mogą oznaczać próbę oszustwa albo sprzedaż produktów odnowionych refurbished.

Jak sprawdzić numer konta sklepu internetowego?
Numer rachunku można sprawdzić na białej liście VAT Ministerstwa Finansów. Trzeba jednak pamiętać, że nie każda firma będzie tam widoczna.

Czy brak Allegro albo social mediów oznacza oszustwo?
Nie. Niektóre sklepy działają wyłącznie na własnej stronie, ale obecność na większych platformach zwiększa wiarygodność.

Dlaczego warto sprawdzić adres zwrotów sklepu?
Część sklepów wygląda na polskie, ale zwroty trafiają za granicę. Wtedy koszt odesłania produktu może być bardzo wysoki.

 

Zobacz również inne nasze artykuły:

Dodaj komentarz

Guest

Wyślij
Alior Bank