logo strony

Alior Bank

wzór na Lotto - obliczenia

Lotto i prawdopodobieństwo

 

Chcesz złamać system i najpierw policzyć, jakie jest prawdopodobieństwo wygranej w Lotto? To naturalny odruch. Sam wzór nie jest szczególnie trudny i da się przez niego przebrnąć nawet bez matematycznego zaplecza. Znacznie trudniej jest jednak faktycznie trafić jakąkolwiek wygraną niż rozpisać liczby na kartce. Gdy poznasz wzór, warto spojrzeć szerzej. Sprawdź czy wybór zakresu od 1 do 31 faktycznie coś zmienia w kwestii szans na wysokość ewentualnej wygranej.

 

Prawdopodobieństwo wygrania w Lotto – najważniejsze fakty w skrócie

  • W Lotto 6 z 49 istnieje dokładnie 13 983 816 możliwych kombinacji.
  • Szansa na trafienie szóstki to 1 do 13 983 816 – każda kombinacja ma identyczne prawdopodobieństwo.
  • Prawdopodobieństwo piątki wynosi około 1 do 54 201, czwórki 1 do 1 032, trójki 1 do 57.
  • Statystycznie tylko co 54. kupon wygrywa cokolwiek.
  • Wybór popularnych wzorów (np. 1-2-3-4-5-6 lub daty 1-31) nie zmienia szansy trafienia, ale zwiększa ryzyko podziału puli.
  • Na wygrane trafia minimum 51% wpłat, reszta idzie na podatki, sport i koszty systemu.
  • Lotto nie ma dodatniej wartości oczekiwanej – to gra o emocje, nie o przewagę matematyczną.

 

Wzór na wygraną w Lotto

Na początku warto uporządkować jedną rzecz. W Lotto nie ma „sprytnego triku” ani ukrytej zależności między liczbami. Każde losowanie to czysta matematyka, a dokładniej kombinatoryka. To właśnie ona pozwala policzyć, ile jest możliwych zestawów i jak mały fragment z nich stanowi ten jeden, szczęśliwy.

 


Mubi


Wzór na wygraną 6 z 49 w Lotto

W klasycznym Lotto wybierasz 6 liczb z 49. Kolejność nie ma znaczenia. Zestaw 3, 12, 18, 27, 34, 41 jest traktowany dokładnie tak samo jak ten sam komplet zapisany w innej kolejności. To istotne, bo od razu eliminuje część intuicyjnych pomyłek.

Matematyczny zapis wygląda tak:

C(49,6) = 49! / (6! × 43!)

Ten wzór opiera się na silniach. Znak „!” oznacza mnożenie wszystkich kolejnych liczb w dół, aż do jedynki.

Przykładowo:

  • 6! to 6 × 5 x 4 x 3 x 2 x 1
  • 49! to iloczyn wszystkich liczb od 49 do 1

Tych liczb nie liczy się wprost, bo część z nich i tak się wzajemnie skraca. Widać to po rozpisaniu silni.

Rozpiszmy tylko to, co potrzebne:

  • 49! = 49 x 48 x 47 x 46 x 45 x 44 x 43 x 42 x 41 x 40 x 39 x 38 x 37 ... x 1
  • 43! = 43 x 42 x 41 x 40 x 39 x 38 x 37 x 36 x 35 x 34 x 33 x 32 x 31 ... x 1

Po podstawieniu do wzoru:

(49 x 48 x 47 x 46 x 45 x 44 x 43 x 42 x ... x 1) / (6! x 43 x 42 x 41 x 40 x ... x 1)

Cały fragment 43 x 42 x 41 x 40 x ... x 1 występuje w liczniku i mianowniku, więc się skraca. Zostaje:

(49 x 48 x 47 x 46 x 45 x 44) / 6!

A ponieważ:

6! = 6 x 5 x 4 x 3 x 2 x 1

to końcowa postać wygląda tak:

(49 x 48 x 47 x 46 x 45 x 44) / (6 x 5 x 4 x 3 x 2 x 1)
czyli 10 068 347 520 / 720

Po wykonaniu obliczeń wychodzi: 13 983 816 możliwych kombinacji

To liczba wszystkich potencjalnych kuponów, jakie da się stworzyć w Lotto. Jeden z nich zostaje wylosowany. Trafienie dokładnie tego zestawu oznacza szóstkę.

Ale Lotto to nie tylko szóstki. Wypłaty dotyczą także trafień 5, 4 i 3 liczb. Każde z nich ma swój własny wzór i własną skalę trudności.

 

Wzór na wygraną 5 z 49 w Lotto

Aby trafić piątkę, musisz zaznaczyć dokładnie 5 liczb z 6 wylosowanych oraz 1 liczbę, która w losowaniu nie padła.

Matematyczny zapis wygląda tak:

C(6,5) x C(43,1)

Ten wzór również opiera się na silniach, tak samo jak w przypadku szóstki.

Rozpiszmy oba elementy osobno.

Pierwsza część – C(6,5)

Zapis:

C(6,5) = 6! / (5! x 1!)

Rozpisujemy silnie:

  • 6! = 6 x 5 x 4 x 3 x 2 x 1
  • 5! = 5 x 4 x 3 x 2 x 1
  • 1! = 1

Podstawiamy:

(6 x 5 x 4 x 3 x 2 x 1) / (5 x 4 x 3 x 2 x 1) = 6

Cały fragment 5 x 4 x 3 x 2 x 1 występuje w liczniku i mianowniku, więc się skraca. Zostaje: 6

To oznacza, że istnieje 6 sposobów wybrania pięciu trafionych liczb z sześciu wylosowanych.

Druga część – C(43,1)

Zapis:

C(43,1) = 43! / (1! x 42!)

Rozpisujemy:

  • 43! = 43 x 42 x 41 x 40 x … x 1
  • 42! = 42 x 41 x 40 x … x 1

Po podstawieniu:

(43 x 42 x 41 x … x 1) / (42 x 41 x … x 1) = 43

Cały fragment 42 x 41 x … x 1 skraca się. Zostaje: 43

Czyli istnieją 43 możliwości wyboru jednej liczby nietrafionej.

Połączenie obu części

Teraz łączymy oba wyniki:

6 x 43 = 258

Po przeliczeniu daje to 258 możliwych układów, które przy jednym konkretnym losowaniu oznaczają trafienie piątki.

Dla porównania, wszystkich możliwych kuponów Lotto jest 13 983 816. Aby zobaczyć, jak rzadko taka wygrana faktycznie wypada, dzielimy całą pulę możliwych kuponów przez liczbę układów dających piątkę:

  • 13 983 816 / 258 ≈ 54 201

To oznacza, że statystycznie jedna piątka przypada na około 54 tysiące zakładów.

Dokładny wzór wychodzi więc taki:

  • C(49,6) / [C(6,5) x C(43,1)]

czyli

  • [49! / (6! × 43!)] / [(6! / (5! x 1!)) x (43! / (1! x 42!))]

czyli

  • 13 983 816 / [6 x 43] = 13 983 816 / 258 ≈ 54 201

 

Wzór na wygraną 4 z 49 w Lotto

Aby trafić czwórkę, musisz zaznaczyć 4 liczby z 6 wylosowanych oraz 2 liczby, które w losowaniu nie padły.

Matematyczny zapis wygląda tak:

C(6,4) x C(43,2)

Liczenie przebiega dokładnie tak samo jak przy piątce. Zmieniają się jedynie wartości w silniach.

Po obliczeniu:

  • C(6,4) = 15
  • C(43,2) = 903

Połączenie obu części daje:

15 x 903 = 13 545

To oznacza, że w jednym losowaniu istnieje 13 545 układów, które dają czwórkę.

Aby zobaczyć, jak często taka wygrana faktycznie wypada, dzielimy liczbę wszystkich możliwych kuponów przez liczbę układów wygrywających:

13 983 816 / 13 545 ≈ 1 032

Czyli statystycznie jedna czwórka przypada na około 1 032 zakłady.

 

Wzór na wygraną 3 z 49 w Lotto

Aby trafić trójkę, musisz zaznaczyć 3 liczby z 6 wylosowanych oraz 3 liczby, które w losowaniu nie padły.

Zapis matematyczny:

C(6,3) x C(43,3)

Schemat liczenia jest identyczny jak wcześniej, tylko ponownie zmieniają się wartości silni.

Po obliczeniu:

  • C(6,3) = 20
  • C(43,3) = 12 341

Po połączeniu:

20 x 12 341 = 246 820

To liczba układów, które w jednym losowaniu oznaczają trójkę.

Aby policzyć częstość trafienia:

13 983 816 / 246 820 ≈ 57

Czyli statystycznie jedna trójka wypada raz na około 57 zakładów.

 

Natomiast szansa na dowolną wygraną wynosi 1 do 54. Czyli, że tylko co 54 kupon Lotto w ogóle cokolwiek wygrywa.

kule Lotto

 

Statystyka kontra intuicja – jak ludzie wybierają numery Lotto

Gdy matematyka mówi jedno, a człowiek robi drugie, zaczyna się najciekawsza część gry. Bo choć każdy zestaw ma identyczne szanse, sposób wybierania liczb rzadko bywa losowy.

Najczęściej pojawiają się daty. Urodziny, rocznice, dni z kalendarza. To automatycznie zawęża zakres do liczb od 1 do 31. W praktyce oznacza to, że ogromna liczba graczy krąży w tym samym przedziale. Same szanse trafienia się od tego nie zmieniają, ale zmienia się coś innego - ryzyko podziału wygranej.

Inni unikają liczb „dziwnych”. Nie chcą ciągów, powtórzeń, symetrii. Zestaw 1, 2, 3, 4, 5, 6 wygląda podejrzanie, więc odpada. A to błąd czysto intuicyjny. Statystyka nie widzi różnicy między takim układem a losowym zlepkiem wysokich liczb.

Część osób ufa „szczęśliwym numerom”. Tym, które kiedyś dały wygraną. Albo takim, które od dawna nie padły. Problem w tym, że każde losowanie jest niezależne. Maszyna nie pamięta historii. Nie wyrównuje rachunków. Nie ma listy dłużników.

Są też gracze systemowi. Skreślają więcej liczb, tworzą układy, pokrywają więcej kombinacji. To faktycznie zwiększa liczbę zakładów, ale nie zmienia matematyki pojedynczego zestawu. Różnica leży tylko w skali gry, nie w prawach rządzących losowaniem.

W skrócie - intuicja porządkuje chaos po ludzku. Statystyka ma to gdzieś. I właśnie w tym miejscu te dwa światy zawsze się rozmijają.

 

Czy 1, 2, 3, 4, 5, 6 ma większą czy mniejszą szansę na wygraną kwotę do podziału niż inne losowe liczby?

Na poziomie samego losowania każdy zestaw ma identyczne szanse. Układ 1, 2, 3, 4, 5, 6 nie jest ani gorszy, ani lepszy od 7, 14, 22, 31, 38, 49. Matematyka traktuje je równo. Różnica pojawia się dopiero po trafieniu, gdy w grę wchodzi podział puli.

W praktyce wielu graczy nie wybiera liczb przypadkowo. Pojawiają się wzorki. Czasem proste, czasem „ładne dla oka”. Przykłady?

  • 1, 11, 21, 31, 41 plus jedna losowa.
  • 2, 12, 22, 32, 42 plus jedna losowa.

Albo inne schematy oparte na odstępach, kolumnach, powtórzeniach. Takie zestawy są popularne, bo łatwo je zapamiętać i szybko zaznaczyć na kuponie.

I tu pojawia się istotna rzecz. Skoro duża grupa osób gra podobnymi wzorami, to w momencie trafienia głównej wygranej rośnie ryzyko, że nie będziesz jedynym zwycięzcą. Sama szansa trafienia szóstki się nie zmienia. Zmienia się natomiast liczba osób, z którymi dzielisz pulę.

Inaczej mówiąc - problemem nie jest trafienie. Problemem jest ile osób trafi razem z Tobą. Przy popularnych układach prawdopodobieństwo podziału wygranej jest wyższe, bo więcej kuponów wygląda podobnie. Przy zestawach faktycznie losowych to ryzyko statystycznie maleje, bo rzadziej ktoś wybiera dokładnie to samo.

To nie oznacza, że wzorki „nie działają”. One działają tak samo jak każdy inny zestaw. Różnica polega na potencjalnej wysokości wypłaty, a nie na samej szansie trafienia. I to jest detal, który często umyka, gdy patrzy się tylko na liczby, a nie na zachowania graczy.

Następny krok to bardzo zbliżony temat - czy wybieranie liczb od 1 do 31 wpływa na wysokość wygranej, skoro tak wiele osób korzysta z dat i kalendarza.

 

Czy liczby od 1 do 31 dadzą większą czy mniejszą szansę na wygraną?

Zacznijmy od prostego faktu. Jeśli wybierasz liczby tylko z zakresu 1-31, to szansa trafienia wylosowanej szóstki nie rośnie ani nie spada. Nadal grasz w 6 z 49. Masz jeden konkretny zestaw i on ma taką samą możliwość wejścia, jak każdy inny.

Ale jest druga warstwa, dużo bardziej praktyczna. I ona dotyczy nie trafienia, tylko kwoty do podziału.

Liczby 1-31 są popularne, bo wielu ludzi wybiera daty. Urodziny, rocznice, dzień ślubu, numer mieszkania, dzień wypłaty… W efekcie masa kuponów wygląda podobnie: dużo niskich liczb, często powtarzających się w populacji. To działa jak zator na autostradzie. Nie zmienia trasy, ale robi tłok w jednym miejscu.

Co to oznacza w Twoim przypadku? Jeśli trafisz układ złożony głównie z liczb 1-31, rośnie ryzyko, że ktoś jeszcze trafi dokładnie to samo. A jeśli trafi kilka osób, to pula za dany stopień wygranej idzie do podziału. Czyli masz większą szansę na sytuację typu: "wygrałeś, ale nie tyle, ile mogło być".

Tu pojawia się mały paradoks. Ludzie lubią niskie liczby, bo są „bliższe”. Łatwiej je pamiętać, łatwiej je wybrać. Tyle że przez to te liczby są wybierane częściej, a więc przy dużej wygranej częściej prowadzą do współdzielenia wypłaty.

Czy wybór liczb powyżej 31 daje lepszą sytuację? Nie daje „lepszej szansy” na trafienie. Daje jedynie większą możliwość, że jeśli trafisz, będziesz w mniejszej grupie zwycięzców. To cała różnica. W teorii może to podnieść średnią wypłatę dla osoby, która ma szczęście. W praktyce - nie masz nad tym kontroli, ale możesz zmniejszyć ryzyko tłoku.

Możesz to sobie wyobrazić tak: losowanie jest losowe, ale wybory ludzi już nie do końca. I właśnie na tym styku robi się różnica w kwocie, jaką finalnie zobaczysz na koncie.

 

Jaki procent wpłat idzie na wygrane – i czy to w ogóle ma sens?

Na papierze wygląda to uczciwie. Zgodnie z regulaminem Lotto na wygrane przeznacza się co najmniej 51% łącznej kwoty wpłaconych stawek.  zyli z każdej złotówki wrzuconej do gry, mniej więcej 51 groszy trafia do puli nagród.

Problem w tym, że to dopiero początek historii.

Pozostałe 49% nie znika w próżni. Te pieniądze idą na inne cele:

  • podatki i opłaty publiczne,
  • finansowanie sportu i kultury,
  • koszty organizacyjne Totalizatora,
  • utrzymanie całego systemu losowań, sprzedaży i obsługi.

Oznacza to jedno: statystycznie każda złotówka wrzucona w Lotto jest warta mniej niż złotówkę. Nawet zanim zaczniemy liczyć  prawdopodobieństwo trafienia szóstki, piątki czy czwórki.

Pula 51% nie trafia w całości do jednej osoby. Jest dzielona między różne stopnie wygranych. Zgodnie z regulaminem, gdy w losowaniu występują wygrane wszystkich stopni, wygląda to tak:

  • 44% puli na wygrane I stopnia (szóstki),
  • 8% na wygrane II stopnia (piątki),
  • reszta trafia do niższych stopni według zmiennych proporcji.

Czyli realnie na główną wygraną trafia ułamek całej sprzedaży, a nie „połowa wpłat”, jak wielu osobom może wydawać.

I tu pojawia się pytanie, którego nie da się ominąć.

Czy przy:

  • bardzo niskich szansach trafienia,
  • podziale puli między wielu zwycięzców,
  • i fakcie, że niemal połowa wpłat w ogóle nie wraca do graczy,
  • gra w Lotto ma sens finansowy?

Jeśli patrzeć czysto matematycznie – nie. To nie jest gra, w której długoterminowo „da się wygrać”. To mechanizm, w którym płacisz za szansę, emocję i możliwość bycia tym jednym na kilkanaście milionów. Można więc powiedzieć, że wszystkie gry losowe i nie tylko te z Lotto, to sprzedawanie nadziei z bardzo konkretnym kosztem.

 

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy każdy zestaw liczb w Lotto ma takie samo prawdopodobieństwo?
Tak. Każda kombinacja 6 z 49 ma dokładnie takie samo prawdopodobieństwo trafienia, niezależnie od układu liczb.

Czy liczby 1-2-3-4-5-6 mają mniejsze szanse na wygraną?
Nie. Mają identyczne szanse jak każdy inny zestaw, ale są częściej wybierane przez graczy.

Czy granie liczbami od 1 do 31 zmniejsza szansę trafienia?
Nie zmniejsza szansy trafienia, ale zwiększa ryzyko podziału wygranej z innymi graczami.

Dlaczego wzorki liczbowe zwiększają ryzyko podziału puli?
Ponieważ wiele osób wybiera podobne schematy, co zwiększa liczbę identycznych kuponów przy trafieniu.

Jaka jest szansa na jakąkolwiek wygraną w Lotto?
Statystycznie wynosi około 1 do 54, licząc trójki, czwórki, piątki i szóstki.

Ile procent wpłat w Lotto trafia na wygrane?
Co najmniej 51% wszystkich wpłaconych stawek przeznaczane jest na pule nagród.

Czy Lotto ma sens z matematycznego punktu widzenia?
Nie. Długoterminowo gra nie ma dodatniej wartości oczekiwanej.

Czy systemy i większa liczba zakładów poprawiają szanse?
Zwiększają liczbę prób, ale nie zmieniają matematyki pojedynczego zakładu.

 

Źródło

https://www.lotto.pl/lotto/


Pomoc


Dodaj komentarz

Guest

Wyślij

Rankingi